Po odebraniu samochodu z wypożyczalni przy Pebbles Beach jedziemy do Harrison’s Cave. Jaskinia została dobrze zagospodarowana. Zwiedzanie odbywa się w nowoczesnych wagonikach i trwa ok. 45 min. Pociąg się zatrzymuje i można wysiąść z niego na zdjęcia. W jaskini jest dużo jezior, rzek i nawet wodospadów. To najlepsza jaskinia jaką widzieliśmy na Karaibach i dobrze przystosowana do zwiedzania przez starsze osoby.


Zdjęcia z Harrison’s Cave

Następnie jedziemy na wybrzeże atlantyckie do Batsheby, gdzie oglądamy słynną formację skalną w morzu, tj. grzybka. Pijemy wodę kokosową i jemy miąższ z kokosa. W południe przyjeżdżamy do Andromeda Tropical Gardens. Są tu dwie ścieżki zwiedzania z opisanymi do drodze roślinami. Podobają nam się palmy szminkowe i drzewo figowe, od którego wyspa wzięła swoją nazwę. Drzewo rzeczywiście przypomina brodacza. Następnie jedziemy do kościoła św. Jana (St John’s Parish). Ten gotycki kościół położony jest na wzgórzu nad morzem, z jego przyległości (w tym cmentarza) rozciąga się ładny widok na okolicę.


Batsheba: formacja skalna przypominająca grzyba i drzewo „los barbados” od którego wyspa wzięła swoją nazwę

Krótką chwilę spędzamy później na Gun Hill Signal Station, czyli jednej z sześciu funkcjonujących niegdyś stacji sygnalizujących zagrożenia. Stacja to niewielka wieża. Wbrew zapowiedziom nie ma tutaj niesamowitych widoków. Miejsce to należy traktować jako ciekawostkę historyczną. Kontynuujemy naszą podróż do Sunbury Plantation House. Ta posiadłość na plantacji pokazuje życie właścicieli plantacji. Widać, że nie brakowało im niczego. Dom został odnowiony oraz zapełniony różnymi pamiątkami i antykami. To miejsce nam się podobało.


Sunbury Plantation House oraz plaża w Dover

Następnie odpoczywamy na plaży w Dover. Plaża jest ładna i zadbana, znajdują się przy niej wypoczynkowe kompleksy hotelowe. Na koniec dnia przechodzimy się po zabytkowej części Bridgetown – porcie, skwerze bohaterów narodowych oraz w pobliżu budynków parlamentarnych. Jest niedziela, więc wszystko jest zamknięte, nawet restauracje (także fast food) i zabytki (np. dom Jerzego Waszyngtona). Widać, że na wyspie tradycje są bardzo silne.